Noc Muzeów 2017

Jak przez ostatnie 3 dni po 30 stopni, tak oczywiście wczoraj, jakby przydał się pogodny wieczór, to oczywiście chłodno, bardzo wietrznie i deszczowo.
No nic, nie przeszkodziło nam to, jak co roku, wybrać się na małą „przechadzkę” po muzeach.
Tym razem, zdecydowaliśmy, że wybierzemy się do Muzeum Komputerów.
Dzieciaki miały frajdę grając na prehistorycznych już niemal sprzętach, a Tata to w ogóle z wielkim sentymentem i jednocześnie z dziecięcą radością podchodził do każdego obiektu.
Potem wybraliśmy się na nasze ulubione lody (choć nie wiem czy to był dobry pomysł przy wczorajszej pogodzie), a potem tradycyjnie odwiedziliśmy  te miejsca co zawsze.
Poza Spodkiem, gdzie odbywał się wczoraj mecz siatkówki. Tytka była prawdziwie rozczarowana, bo „bieganie” po płycie tego obiektu było Jej głównym celem 😛
Przyjemny wieczór!


Taki tam dysk twardy… 😛

I takie tam wnętrze jednego z pierwszych komputerów…

Dziewczyny nie zawsze się „dopchały” 😛

Opublikowano Kulturalnie | Otagowano , , , , , , | Skomentuj

Przyjemnie i twórczo :)

Mieliśmy całkiem udany weekend!
Mnie udało się uczestniczyć w super warsztatach z filcowania na sucho 🙂
I choć pozostaje wierna szydełku, to dzięki nowym umiejętnościom, może uda mi się te moje Wzruszydła jakoś urozmaicić. Wszak udoskonalanie tych owych stworzeń, przynosi mi największą radość 🙂
Tytka w tym czasie, otwarła kolejne okno w naszym dziecięcym teatrze i tym samym, w najbliższych tygodniach nie ma się co tam z Bunią pojawiać, bo zobaczyły już wszystko!
Cały repertuar 🙂
A Tata z Francois spędził (ponoć 🙂 ) całkiem miłe popołudnie na wspólnych, męskich zabawach 🙂
Muszę ogólnie nadmienić, że Franio ma aktualnie fazę „tata”, a ja zeszłam na zupełnie daleki plan.
Ostatnio tylko Tatko trochę podpadł bo uczestniczył z synkiem w misji pt. „fryzjer”, a to niejako z góry skazywało Go na porażkę. Francois fryzjera nie znosi, i jak tylko weszli do salonu był taki ryk, że jedynym, możliwym rozwiązaniem okazało się obcięcie maszynką na…no na krótko! 😛
Życie! Włosy nie noga, odrosną 🙂
No to tyle z naszych „nowości” 🙂
AAaaa jeszcze dziś testowaliśmy dwie lodziarnie (jedną mamy obok domu, o zgrozo dla mojej figury :-P). Tytka stwierdziła, że gdyby wiedziała, że odwiedzimy więcej niż jedną, to w tej pierwszej cyt. „odpuściłaby trochę i nie zjadła całej porcji”, tym bardziej, że ponoć Jej niezbyt smakowała…
I z powodu tej niewiedzy właśnie, bidulka 😛 pochłonęła z pól litra lodów… 🙂
Sezon dla lodożerców, uważam w końcu za otwarty!

Dobranoc Państwu! Miłego tygodnia 🙂

 

 

Opublikowano Mama Tyci w akcji..., Tata Tyci dobry na wszystko!, Tycia codzienna, W sprawie Maciupka | Otagowano , , , , , , , , , , | Skomentuj

Ech…

No tak nam się wszystko składa, albo raczej nie składa, że po prostu trudno zahaczyć jeszcze o bloga. Wiele spraw, brak czasu, brak weny…
Oczywiście dzieje się u nas dużo, ale gdy kończy się dzień, ostatnimi czasy, kończę się i ja i blog jest ostatnią rzeczą o jakiej myślę.
Prawdę mówiąc nie mam w sobie już takiej potrzeby by tu pisać, a z drugiej strony trochę mi żal, gdy tak mocno zaniedbuję ten nasz rodzinny pamiętnik, i wiem że Franuś dużo o sobie tu nie znajdzie…
Nie zamykam więc jeszcze bloga, licząc, że może mi się odmieni. Wszak kobieta zmienna jest 😛 I choć wiem, że z regularnością dalej pewnie będzie nie tak jak powinno, to postaram się częściej niż ostatnio coś wrzucać.

Majówkę, pierwszy raz od niepamiętnych czasów, spędziliśmy przeziębieni w domu.
Gdy my dogorywaliśmy, dzieci zajmowały (!) się sobą 🙂
O tak wygląda np. „zaopiekowany” przez siostrę Francois 😛
Tylko Tytce udało się wyrwać z domu, i wraz z Bunią udały się do Planetarium 🙂
Tycia oczywiście pod wrażeniem. Co warte zapamiętania, w drodze powrotnej, jak zwykle, naciagnęła Babcię na balona (to juz tradycja). Ale uwaga! Nie dla siebie tylko dla Frania…
Co prawda balon przywiązany do Jej łóżka, w Jej pokoju, ale Francois do woli może się nim bawić 😛 No nie wszystko od razu prawda? 😛

A dziś świętowaliśmy urodziny Babci Tyci i Maciupka 🙂
I tak jakoś właśnie leci, dzień za dniem…

Pozdrawiamy Was mocno! Was, którym chce się tu jeszcze zaglądać <3

Opublikowano Mama Tyci w akcji..., Tata Tyci dobry na wszystko!, Tycia codzienna, W sprawie Maciupka | Otagowano , , , , , | Skomentuj

Bunia!

Nie chcieli niestety dziś współpracować (głównie o Frania chodzi jak zwykle 😛 ), ale Ty przecież i tak wszystko wiesz… <3

Opublikowano Tycia uroczysta, W sprawie Maciupka | Otagowano , , | Skomentuj

Wodniki

Takie tam zabawy przy święcie… 🙂

Opublikowano Tycia uroczysta, W sprawie Maciupka | Otagowano , , , | Skomentuj

Wielkanoc 2017

Na dworze tak…

Więc u Buniów, wystrój akuratny 🙂

Nie no żartuję, bardzo „zajączkowo” było.
Ta piękna betlejemska gwiazda na parapecie Buni, to po prostu swoista nasza tradycja.

No więc na dworze różnie, raczej chłodno, i gradowo, za to Wielkanoc w domu ciepła, rodzinna, z wyjątkowa uroczystością w tle 🙂

A tak poza tym, to przejedzeni jesteśmy i to też raczej taka nasza tradycja 🙂
Ponieważ jednak słodyczy nigdy dość, na koniec dnia, dzieciaki z mapą w ręku szukały ukrytych przez Zajączka smakołyków.
Mają czas do jutra 😛 by to zjeść, a potem szlaban na słodycze na rok!

Pięknych Świąt Wam życzymy, takich w sercu pięknych! <3

Opublikowano Tycia uroczysta, W sprawie Maciupka | Otagowano , , , , , , , | Skomentuj

Przygotowania

U nas dziś, jak u większości.
No prawie, bo nie sądzę, żeby ktokolwiek malował jajka koło szóstej…


Potem oczywiście była święconka, jednak zapomniano uwiecznić ją na zdjęciach.
Tak to u nas ostatnio jest…skleroza, i starość 🙂
A jeszcze później, pichcenie, ozdabianie, ogarnianie i te sprawy, no wiecie… 🙂
Z pustymi brzuchami, gotowi na święta, oczekujemy jutra 🙂

Smacznego śniadanka, miłych spotkań i dużo uśmiechu!

Opublikowano Tycia codzienna, W sprawie Maciupka | Otagowano , , , , , , | Skomentuj

Zoo

Wiosna! A więc sezon na wycieczki rozpoczęty.
W miniony weekend, byliśmy w zoo.
Nie mogłam się doczekać, aż Franio zobaczy na własne oczy niektóre zwierzęta.
Ulubionymi okazały się lew i surykatki, i kamienne dinozaury.
Zachwyt, zachwyt i jeszcze raz zachwyt 🙂
Wieczorem, po całym dniu na dworze (gdy liczyliśmy, że Francois zaśnie w nanosekundę) nasz synuś jak zwykle stanął na wysokości zadania i nie pozwolił się uśpić przez bite trzy godziny, pokazując nam co minutę jak robi lew.
Nawet w nocy, przewracając się z boku na bok donosił się z sypialni lwi ryk 🙂

Ooo, i dziś jeszcze da się go usłyszeć 🙂

Opublikowano Tycia codzienna, W sprawie Maciupka | Skomentuj

Odkrycie dnia

Przy śniadaniu Tytka powiada:
A wiedzieliście o tym, że jak rzeżuchę trzyma się tak dłużej trochę w ZGRYZIE, to ona zaczyna piec?” 🙂

Opublikowano Tycia codzienna, Tycia-dzieła wybrane | Otagowano , | Skomentuj

Geniuszka :)

Jesteśmy po kolejnym teście w Poradni Psychologicznej.
Został nam jeszcze jeden z psychologiem i dopiero wtedy zostanie wydana opinia o gotowości szkolnej naszej Tytki.
Już teraz jednak wiadomo, że opinia będzie pewnie pozytywna.
Tycia w testach wypada rewelacyjnie.
I nie ma tu mojej matczynej przesady.
Dziś pani pedagog po godzinnym teście, zaprosiła mnie na rozmowę i oznajmiła co następuje: „Gdybym nie wiedziała ile Antosia ma lat powiedziałabym, że ma umysł co najmniej ośmiolatka. Wiedziała dosłownie wszystko, a większość zadań rozwiązała w kilka sekund, czasem zanim skończyłam czytać polecenie. Jest bardzo wszechstronna i naprawdę wybitna. I choć sama nie jestem za posyłaniem dzieci do szkoły wcześniej to w Jej przypadku nie ma wątpliwości. Szkoda żeby miała stanąć w miejscu.”
I choć wiem przecież najlepiej jaka jest ta nasza Tytka, to TAKIE słowa z ust specjalisty wywołały we mnie całą lawinę wzruszeń.
Nie wyobrażam sobie, że kiedyś będę z Niej bardziej dumna niż w tej chwili, a przecież będę pewnie nie raz, w przeróżnych sytuacjach.

Brawo Tyciu!
Ty najcudniejsza nasza dziewczynko na świecie!

Opublikowano Tycia twórcza | Otagowano , , , | Skomentuj