Festyn

A dziś na placu szkolnym (obok naszego domu) odbył się festyn.
Była muzyka, mini teatr, występy, wóz strażacki (do wglądu), wata cukrowa, mnóstwo ludzi a nad tym wszystkim unosił się zapach kiełbasek – czyli festyn z prawdziwego zdarzenia.
Dzieci też były, nawet z milion dzieci!
Mama z Tatą o mało oczopląsu nie dostali śledząc wzrokiem Tycię.
A Ta jak zwykle była w swoim żywiole, bo gdzie dużo się dzieje tam Tycia jest radosna i bawi się przednio jak nigdy! 🙂
Tylko mało przedsiębiorcza na razie jest ta nasza Tycia!
Wychodząc z festynu posprzątała własnoręcznie całe boisko za free!!!
Wszystkie papierki, opakowania po chipsach i pęknięte balony wylądowały w koszu.
Tycia uwijała się jakby całe życie zajmowała się tylko tym (a przecież w domu musi Ją Mama prosić tysiące razy zanim pozbiera cokolwiek).
Pewien Pan zwróciwszy się do Niej ze słowami: „Ty to jesteś prawdziwa eko dziewczynka”, otrzymał od Tyci szczery uśmiech i mamrotanie pod nosem ze: „ceba to sysko spzątnąć!
Strażakiem Tycia nie będzie na pewno(bo choć wsiadła do wozu to jednak pojazd i cała z nim związana otoczka była zdecydowanie dla Tyci za głośna) za to na czyścicielkę powierzchni płaskich rośnie bez dwóch zdań!

festynfestynKręgle bardzo Tyci przypadły do gustu choć grała po swojemu 🙂
kegleTycia estetka 🙂
Tycia estetkakręgle

Ten wpis został opublikowany w kategorii Tycia codzienna i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *