Ciasteczko

Upiekła Tycia w przedszkolu psa.
Z wielką dumą przyniosła go zapakowanego do domu.
Rozdzieliła.
Tacie łapę.
Mamie ogon (przyjemność wątpliwa :-P).
W smaku całkiem całkiem 🙂
Gdyby pies był bernardynem a nie latlerkiem podwieczorek by nam córka zorganizowała 🙂
Ciasteczkowy piesek

Ten wpis został opublikowany w kategorii Tycia twórcza i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Ciasteczko

  1. kiniapop pisze:

    Buahahahaha.. swietny pies! A ta czesc pod ogonem to pewnie najsmaczniejsza :)))))

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *