Zadanie dzień 3

Całus pod jemiołą, na szczęście!

Trudno powiedzieć co Mama miała w głowie jak te zadania wymyślała i układała w tej a nie innej kolejności.
Dziś całe podekscytowane zadaniem ruszyłyśmy z Tytką do naszej ulubionej kwiaciarni po „jemioła” (bo nasze dziecko nie da sobie powiedzieć, że to słowo jest rodzaju żeńskiego :p).
Zapał nasz jednak jednym spojrzeniem ostudziła Pani sprzedawczyni, która oznajmiła, że jeszcze jemioły się nie sprzedaje bo jest za wcześnie!
Aby nie było że zadanie niewykonane, postanowiłyśmy je trochę przełożyć, a dziś naciągnęła Tycia Mamę na kolejną ozdobę świąteczną.
Kupiłyśmy śliczną szklanką gwiazdkę która zawiśnie w pokoiku Tyci.
gwiazdka
Wracając do domu, dojrzała Mama jedną, jedyną jemiołę w okolicy (bo to drugie to chyba jednak gniazdo?). Jednak wysoko trochę 😛
jemioła
No nie, nie przyniosłyśmy jej do domu, ale to tylko dlatego, że nie miałaby co Mama zrobić z Tytką 😛 bo trudno sobie wyobrazić by stała grzecznie pod drzewem 😛

W temacie roślin, jeszcze dwie takie małe dygresje:
1. Z hodowli Tyci.
Dzień 16.
Śmie Mama podejrzewać, że nic ponad to co wyrosło już w tej chwili, więcej nie wyrośnie.
Przekomarzałyśmy się z Ciocią Kinią, co to z tego będzie, czy trzy, czy czterolistna koniczyna. Tak czy tak miała przynieść szczęście.
Wyrosła dwulistna! i co teraz?
koniczyna
2. Idąc dziś do przedszkola, Tycia przystanęła obok małego krzaczka z dokładnie dwoma kuleczkami i oznajmiła:
Spójrz tutaj. Widzisz to są takie dwie małe kuleczki. Gdy one są małe, to mówi się na nie „plomby” a gdy podrosną to to będą „krzywy„.
Mama: A skąd te dziwne nazwy?
Tycia: „Nie są dziwne! Tak się nazywają! Ja się znam na gatunkach roślin, bo dużo oglądam Muminków i tam jest botanik Paszczak. I wiem to wszystko właśnie od niego!
Mama: „Acha… to może jak podrosną to to będą nie „krzywy” tylko „pokrzywy”?
Tycia: „No dokładnie tak! O to mi chodziło, tylko zapomniałam!
Gdy zasugerowała Mama, że plomby to słowo które pewnie też pomyliła, to bardzo się zbulwersowała i zrobiła kolejny 10minutowy wykład na temat owej nazwy (niestety nie jest w stanie Mama tego przytoczyć. Bardzo wielowątkowe to było 😛 )
pokrzywa

Ten wpis został opublikowany w kategorii Tycia codzienna i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *