Wieczny niedosyt

Łazi Tytka i smęci, że Ona to chciałaby bliźniaki.
Gdy Jej się tłumaczy, że bliźniaków to na pewno nie będzie, to wmawia nam, że nigdy nic nie wiadomo…
Zestresowała się Mama 😛

Ten wpis został opublikowany w kategorii Tycia codzienna i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *