Łoo!

Mamy za sobą naprawdę ciężki okres…
Tycipieńka i Maciupek się rozchorowali…i to jak?!!
Francois wylądował nawet na SORze :/
Zapaleni krtani, kaszle, katary, wysokie gorączki, lekarskie wizyty domowe…
Jeśli pisałam kiedyś, że nie śpię, od 14 miesięcy, to to było nic…teraz jeszcze w nocy spacerowaliśmy z Francoisem na rękach po domu, a On bez końca płakał 🙁
Nie czuję rąk, nóg, nie wiem jak się nazywam…
Już nawet nie wierzę,że to się kiedyś skończy…
Choć tak, widzimy zdrowotną poprawę i tej myśli się trzymamy, bo to przecież najważniejsze.

Halloween kilka dni wcześniej…bo dziś to nam zupełnie nie w głowie… :/

_dsc4416 _dsc4425 _dsc4445I nasze chorutki… <3

wp_20161030_14_47_07_pro wp_20161030_14_45_21_pro

Ten wpis został opublikowany w kategorii Mama Tyci w akcji..., Tata Tyci dobry na wszystko!, Tycia codzienna, W sprawie Maciupka i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „Łoo!

  1. Karodomi pisze:

    Szybkiego powrotu do zdrowia slodziakom zycze ❤️A tobie mamusiu zebys sie w koncu wyspala

  2. denim81 pisze:

    z tego ostatniego zdjęcia schrupałabym raz dwa!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *