16 miesięcy

Tycia wydoroślała!
Już nie wisi na Mamie i chyba zapomniała że Mama ma „cycy” -co cieszy niezmiernie!

Trudno Mamie w kilku zdaniach opisać Tycię i Jej rozwój, bo on zmienia się niemal z minuty na minutę! 😛
Z pewnością nie należy Tycia do dzieci spokojnych, wyważonych, marzycielskich…
Tycia to bomba! Ruchliwa jak… (nawet nie wie Mama do czego Ją przyrównać!), z głową pełną pomysłów, impulsywna, potrafiąca już teraz wyrazić (czasem bardzo dobitnie) swoje zdanie.
Akurat to ostatnie Mamę cieszy, może dlatego że Mama w tym do Tyci podobna 😛
Uwielbia wszelkie zabawy ruchowe i chyba nigdy się nie męczy!
Dużo mówi, prawie bez przerwy! Jeśli nie do nas, to do siebie, kota, wszystko jedno!
Ale nie „papla” 😛 bez sensu o nie!
Opowiada! Tworzy! Potrafi śpiewać!
A Jej „Aaa koty da, siabada!” wzrusza i rozśmiesza jednocześnie, wszystkich dookoła.
Każdego dnia wypowiada nowe słowa, i w tej chwili jest już ich tyle że Mama nie potrafiłaby wszystkich przytoczyć.
Tworzy Tycia już zdania, co prawda takie trzy wyrazowe, ale jednak!
Np „idzie do mamy”, „o nie! sama!” :-P, „daj no to” i tym podobne…
Rozumie Tycia (przynajmniej Mama z Tatą mają takie wrażenie) chyba wszystko.
Potrafi przynieść, zanieść to o co Ją się poprosi, sprząta po sobie (!) oczywiście pod dużym naciskiem Mamy, sygnalizuje że ma pełną pieluszkę mówiąc: „kupa!” 😛 ale jeszcze nie korzysta z nocnika (choć akurat to z powodu Mamy bo nie przykładała do tego odpowiedniej wagi, a powinna już może od dawna, Ale spoko nadrobimy).

Nie wiadomo ile Tycia waży (tego dowiemy się po 29 czerwca) ale nie je jakoś najgorzej, więc może w końcu dobiła Tycia już do tych 9kg??!!??
Jej aktualnym przysmakiem jest dalej jogurt naturalny, biały serek, a z nowości truskawki i arbuz.

Jeśli chodzi o zabawę dalej uwielbia Tycia książeczki (aż dziw że do tej pory Mama nie poświęciła temu zagadnieniu odpowiednio dużej ilości wpisów na blogu – do nadrobienia, bo Tycia to wręcz mol 😛 )
Druga sprawa, kocha Tycia malować, maluje wszędzie i o każdej porze!
Gdyby jeszcze tylko kredek nie gubiła…
Bo mamy już za sobą parę pudełek!
Ale co tam trzeba Ją wspierać! Sztuka wymaga poświęceń… 😛
Może jakaś malarka z niej wyrośnie – nigdy nic nie wiadomo!
I trzecia sprawa- bardzo lubi Tycia swój nowy kreatywny domek!
Ciągle przy nim coś robi, a najbardziej lubi usiąść koło Taty i razem się z nim bawić i opowiadać. 🙂
Ogólnie rzecz ujmując Tycia musi mieć koło siebie kogoś, inaczej się nie da!
Samotnikiem Tycipieńka nie jest na pewno!
A im więcej ludzi tym dla niej lepiej.

No myśli Mama że taki skrótowy bilans wystarczy 🙂
Tzn będzie musiał wystarczyć, bo Mama musi się wziąć za obiad!

Zachwycaj nas tak dalej Tyciuniu! 🙂

Ten wpis został opublikowany w kategorii Tycia codzienna i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „16 miesięcy

  1. Talona pisze:

    To teraz mamusiu musisz się starać o kolejne, bo Tycia jedna nie może być 😉

  2. karodomi pisze:

    koniecznie:)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *