Gadułka

Dziś wpadam tylko na chwilę odnotować że nasza Tycia tak się rozgadała, że buzia jej się nie zamyka 🙂
„Byś” poszło w całkowite zapomnienie, teraz na topie jest „poka” (???).
Poza tym, niebawem Tycia chyba ruszy sama z miejsca (Prabunia będzie mieć radość jak nie wiem!), bo coraz odważniej się do tego przymierza.
Póki co, zaiwania po całym domu ze swoim pchaczem.
Owy pchacz ma z przodu takie fajnie podskakujące króliki, ale Tycia, choć bardzo je lubi, uważa że nie tam ich miejsce i gdy je tylko tam założę, Ona od razu zdejmuje (cóż każdy ma tam jakieś swoje dziwactwa 😛 ).

Tycia -Struś Pędziwiatr

Ten wpis został opublikowany w kategorii Tycia codzienna i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *