Pani Mario!

No gdzie żesz się Pani wybrała?!
I to tak niespodziewanie…?!
Wiem, pamiętam.
Życzyła sobie Pani takiej śmierci, ale to teraz? Już?!

Mało wychodzę, mało wśród ludzi bywam, nie wiem co tam w świecie się dzieje, ale czytam tu w internecie (który mi na szczęście dany 😛 ), że zamiast podziwiać Pani wybitne cechy charakteru (no choćby szczerość z jaką Pani żyła, warta jest podziwu na pewno!), uśmiechać się na Pani myśl, co poniektórzy skupiają się na jednej czy tam dwóch 😛 kontrowersyjnych pańskich wypowiedziach.
I przez ten tylko pryzmat patrzą.
Ja to myślałam, że Pani uwielbiana… 😛
No cóż, niech mówią, Pani przyzwyczajona.
Mnie w sumie też wszystko jedno, swoje wiem.
I inni też wiedzą, bo tych milszych słów o Pani, jest dużo, dużo więcej…
Że fajna.
Że nietuzinkowa.
Bezceremonialna i bezpretensjonalna.
Z dużym dystansem do siebie.
Cudnie błyskotliwa.
I rozbrajająco szczera.

Pan Karolak to musiał mieć z Panią szalone życie!

Puste miejsce pozostaje i smutek niemały…

Przysięgam, że jestem normalna. Nawet jakieś przebłyski inteligencji mam. Tylko troszkę mnie denerwuje, że istnieją ludzie, którzy nie są w stanie zrozumieć, że ktoś może myśleć inaczej niż oni.” – M.Czubaszek.

Takich osób trzeba nam jak najwięcej, a tu znikają…

Niech Pani nigdy tam papierosów nie zabraknie!
I tematów do komentowania.
I ludzi, do rozmowy…

Ten wpis został opublikowany w kategorii Mama Tyci w akcji... i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *