Czołg

Przypomniało nam się, że w piwnicy mamy Tyci rowerek, taki stary z baldachimem.
Myśleliśmy, tzn Tata tak myślał, że można będzie odczepić boczne kółka i zostaną tylko dwa (a Tycia widziała ostatnio swojego kolegę jak jeździ już w ten sposób i oczywiście też zapragnęła) i dziecko zacznie prawdziwie dorosłą rowerową przygodę.
Po zejściu do piwnicy okazało się, że to zupełnie inny mechanizm i kółka są trzy.
Tycia oczywiście nie pozwoliła już go schować, poprosiła tylko o odczepienie baldachimu jako że „nie jest już małym dzieckiem” i teraz zaiwania po dzielnicy niczym mściciel na Harley’u 🙂 Póki co trenujemy „pedałowanie”, bo dotychczas Tytka była tylko wożona, popychana, ciągnięta na sankach etc. Idzie całkiem nieźle, więc na Tour de Pologne powinna zdążyć 🙂

rowerek

Ten wpis został opublikowany w kategorii Tata Tyci dobry na wszystko!, Tycia codzienna i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *